• Wpisów:235
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:44 dni temu
  • Licznik odwiedzin:26 160 / 3569 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
wracając do przeszłości-staram się nie wracać ale siedzi mi to w głowie bardzo długo! Boli mnie przeszłość w której żyłam.
Nie bede sie rozpisywac typu książki bo to jest żmudne i nie każdemu sie chce to czytać.


Dawno temu....

..gdy miałam 20 lat(taki pierdolniety wiek)-gdzie myślałam że już mniie nikt nie zechce poutraconej wielkiej Miłości związałam sie z chłopakiem przystojnym (lecz nie w moim guście bo to był blądyn )-uwielbiam brunetów,szatynów <3
bo myślałam,że byłam już na tyle dorosła by zbudować coś o własnych siłach-myślałam że jak ludzie sie kłócą o wszystko to są dla siebie stworzeni.
Początek owszem piekny jak zawsze spacery długie wieczory i to zrozumienie no tak zostałam sierota,tuż po stracie matki skończyłam Technikum Handlowe poszłam na staż.Spotykaliśmy się rozchodzilismy sie i schodziliśmy,chciałam za wszelką cene zapomniec o mojej WIELKIEJ...O MOIM m1.


POCZĄTKOWO nic nie zapowiadało tego co sie pozniej stanie...
...sprawdzał mój telefon dzwonił co chwile odliczał czas kontrolował każdy moj krok z kim jesteś? co robisz? o której wracasz? nie wychodz z kolezankami bo moze przyjade do ciebie..
myślałam wtedy KURWA JAK ON MUSI MNIE KOCHAC MARTWI SIE CHCE WIEDZIEC WSZYSTKO!!! WSZYSTKO!
no tak miałam 20 lat....

poszłam do pracy.. 40km od domu na cały etat wracałam pózno do domu koło 2...

opowiadałam mu o kolegach nz pracy o koleżankach,o klientach o kierowniku... był mega zazdrosny
co ja wtedy myślałam?
KURWA ALE ON MUSI MNIE KOCHAĆ,ROZJEBAŁ TELEFON BO (ŁUKASZ) kolega z pracy napisał.... jezu ....

pozniej nalegał że chce mieć ze mna dziecko ja myślac nie chcetnie podchodziłam do tego,nalegasł stwierdził ze chcce miec bardzo dziecko...
po 3 tyg mojej pracy na okres probny bo stwierdziłam ze tak bedzie najlepiej zaszłam w ciąże bo myslalam tez ze zapomne o (swojej WIELKIEJ) MIŁOSCI już w pierwszym tygodniu była mega wojna bo szłam do pracy opowiadałam mu o pracy...
pózniej była awantura za awanturą... robiłam wszystko by nie stracic pracy....
mimo zagrożonej ciąży wypisałam sie ze szpitala,i wyszłam do domu by moc isc do pracy by mi umowe przedłuzyli... moje zauroczenie szlag trafił bo kolega z pracy związał sie z kims innymi pozostałam przy życiu takim jakim chciałam wiec...
kolejny raz wybaczyłam,na wigile miałam wykrecone rece
zostałam popchnieta
zabierano mi telefon
szarpano mnie
nadal oszukiwano
podejżewano o zdrade nawet jak byłam w sklpie
nikt nie miał prawa do mnie pisać dzwonic
nikt nie miał prawa przyjsc
nie mogłam wyjsc do swojej siostry

po urodzeniu:
byłam po CC wiec było za mało seksu,teraz wiem ze nie raz byłam do tego zmuszana.
nie raz pozwalałam sie traktowac jak kurwe...
nie raz byłam szmata i dziwką,
nie raz była wojna o to że poswiecam swojemu dziecku wiecej czasu niz jemu,
urodziłam syna szczesliwie i zdrowego.

Takie życie zbuntowanej Dorosłej nastolatki trwało do póki zaczął się znęcac nad nami.Nie pisze juz nademna,a nad NAMI.
kazał mi isc do pracy bo powiedział ze nie bedzie mnie utrzymywac,poszłam miałam swoje pieniadze na jego powtarzam na Jego długi...
absurd co ? heh.... no coz dalej myslalam ze go KOCHAM...bo przeciez miłosc wszystko wybacza!!!!!
poszarpał mnie raz
popchnał mnie na lodówke dwa..
oskarzał mnie o kochanka trzy..
dzwonił co chwile... kontrolował..
nie umiał opanowac nerwów jak syn płakał..
wykrecł mi rece... popychał.
zamykał pod kluczem jak juz chciałam uciec,
słowami obrażał,
az w koncu doszło do tego ze dusił mnie przy naszym synu.
wtedy uciekłam raz a porzadnie.

Nigdy wiecej...
nie dam sie omotac żadnemu facetowi,nikt nigdy mnie nie poniży i nie obraz i nie skrzywdzi.

Teraz...
jestem szczesliwa! 2,5 roku po rozstaniu,sprawa az tak daleko zaszła ze bez sądu i policji sie nie obeszło.
Mam szczęśliwe życie spełniam swoje marzenia
mam cudownego syna który rośnie i jest cudownym chłopcem,
mam cudownego kochanego faceta przy którym pokonałam swój lęk przed życiem,który mnie szanuje, który mnie pożąda jako kobiete.Który dba o mnie jak tylko potrafi ,niczego mi nie brakuje,zawsze moge na niegop liczyć. Pozwolił mi bym wyrzuciła przeszłość w kąt.
Pomógł mi przejść przez to wszystko po tym ciężkim czasie.
Jest z nami zawsze,w domu,myslami w pracy,w szpitalu, po za nim, jest obecny w naszym zyciu codziennym,pomaga wspiera jest kochany.Todzieki niemu tu teraz jestem i pisze to wszystko,odważyłam się.... bo ciężko było przez 2 lata mimo wszystko.
Jest cudowny.
wyobrazcie sobie jestem z nim ponad rok -nie pokłócilismy sie ani razu,pomieszkujemy od niedawna nie sprzeczamy się. On dla mnie ja dla niego .

dziekuje Ci Skarbie mój!!!


...tak więc droga nastolatko!

jeżeli bedziesz miec kiedyś takiego księcia z bajki który bedzie ajlowiuł i forever ever i przypierdoli ci od czasu do czasu i bedziesz myslala ze to miłosc,uwierz mi że to nie jest miłość. uciekaj bo pózniej tylko Wasz owoc tej ślepej miłoścvi bedzie cierpiał, miej oczy zawwsze otwarte i nie pozwól sobie by ktoś cię ograniczał.NIgdy!

.. ...no chyba ,że lubisz ten sport.


-ulżyło mi -dziękuję za uwagę.

(miałam sie nie rozpisywac a.....wyszło jak zawsze)
 

 
Pan Ł... najjjcudowniej całuje
..troszczy sie o NAS
..przytula idealnie
..noce sa obłędne z nim
..Kocha nas co najważniejsze
..nie ma dnia gdyby sie nie zapytał jak synek i jak ja\
..dzwoni
..szanuje <3
..nie krzyczy
..nie kłóci sie
..nie zazdrosny
.. idealny we wszystkim co robi...
..wspaaniale "gotuje"-facet gotuje-mistrzostwo! <3

no i co najważniejsze... brunet wysoki brązowe oczyska <3
to co kocham najbardziej zbudowany
silny
cierpliwy
pachnący
męski
wyrozumiały <3
dbajacy o siebie facet każdego dnia
dbajacy o swoja kobiete
stawiajacy piorytety

idealny no idealny.... do tego znakomity w łóżku po prostu torcik z wisienka <3
słodziak nad słodziakami
 

 
..BARDZIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK <3
 

 
szczęśliwy wrzesień zawitał z piekną pogodą deszczową... o jak ja lubie te mokrosci...(nienawidze)
chwila ciszy ex zabrał małego do siebie a ja zawitałam tutaj z ...Kasia Kowalska moja ulubienica -i jej hitem -pełni obaw
no wiec duzo zmian.
Mój syn nieuleczalnie chory niestety nie poszedł dzis pierwszy raz do przedszkola bo nie może...
ściska mnie to mocno od środka bo wiem ze bedzie lepiej ..a co jesli pojdzie do zerowki i tez bedzie chorowac gorzej?
wtedy wiem
indiwidualnie nauczany w domu- moja siostra to przerabiała przez długie lata... wiem co moze byc..
ale na spokojnie. tylko jak utrzymac małego szatana by nie skakał by nie biegał wiadomo dziecko 4 letenie chce sie wyszalec... czasami juz po prostu brak mam mocy ale w poniedziałek jedziemy do kontroli na wrocław i moze bedzie dobrze oby pani doktor nie znalazła kolejnego zapalenia.

wyszłam z wprawy pisania na klawiaturze ..jest nowa i sie marnuje az nadszedł dzien dzisiejszy...robie to sto razy wolniej i musze patrzec na klawiature...masakra zestazałam sie ?
wyszłam z wprawy
nie uzytkuje tego na codzien tak własciwie...

szykuja wie wielkie zmiany wprowadzenie mojego ukochanego juz Jutro! jestem mega szczesliwa i nie moge sie doczekać
w niedziele mamy pierwsza rocznice...
jest cudowny !
a ja jestem jednak szczesciara .. tak sobie mysle. może to faktycznie dar od Boga?

o nim tez pamietam chodz dawno go nie odwiedzałam... bardzo dawno..

uwielbiam wrzesień...<3
liście żółkną zaczyna sie w piecyku palić... jest ciepło w domku...popala sie juz trawy gałęzie uwielbiam to robić... liście spadaja ...jest czasami taka dziwna cisza... nie słychać juz kosiarek... pojhawia sie mgła..której panicznie sie boje
 

 
W twych twoich oczach widze siebie czyli mamy wszystko.... ❤
 

 
No cześć
I co panie madralinski pelniacy kontrole nad wszystkim?
Na pewno zadowolony jestes z siebie. Bo ja tak!
U mnie fajnie cisza spokoj ..roczek dobiega konca
I kolejny rok za nami
Szczesliwa
Spelniona
Czego mi trzeba wiecej?


Niiczego chyba
 

 

..kolejny spedzony weekend u boku mojego cudownego mężczyzny ❤
Spedzony we 3 ja on i juniorek❤
...szczesliwa

Odliczamy !;*
 

 
nowość cudowne
 

 
tekst Ani Dąbrowskiej który zawsze mi się z moim ukochanym kojarzy <3

wpatrzony był w nią
mówił sobie to ostatni raz.
układał z jej rąk całe zdania
nocą czytał je sam

z pamięci odtwarzał każdy ruch
ze szczegółów rozbierał ją
w myślach miał więcej niż brak słów
więc marzeniem otarł łzy by już nie chciały przyjść

i tak śnił o niej śnił
noce, dni o niej śnił

jej zapach już znał
kiedyś ukradł go, gdy stała w drzwiach
resztę wymyślił sam
nocą znów zapomniał przez nią spać....
 

 

<3

a Pan Ł... cudownie całuje
..troszczy sie o NAS
..przytula idealnie
..noce sa obłędne z nim
..Kocha nas co najważniejsze
..nie ma dnia gdyby sie nie zapytał jak synek i jak ja\
..dzwoni
..szanuje <3
..nie krzyczy
..nie kłóci sie
..nie zazdrosny
.. idealny we wszystkim co robi...
..wspaaniale gotuje <3

no i co najważniejsze... brunet wysoki brązowe oczyska <3
to co kocham najbardziej zbudowany
silny
pachnący
męski
dbajacy o siebie facet każdego dnia
dbajacy o swoja kobiete
stawiajacy piorytety

idealny no idealny.... do tego znakomity w łóżku po prostu torcik z wisienka <3
 

 
mała aktualizacja mojego życia
pan cxc to ogromna pomyłka chyba to nie to było kumplujemy sie w sensie czesc i czesc
pracujemy wciaz i nadal ale moze byc

...zaczełam nowy rozdział w swoim życiu jestem z Panem Ł. co mnie bardzo cieszy bo to nie czwarty pan M.

Pan M1 jest tam gdzies w oddali studiuje itp
Pan M2 znalazł jakas dupe i dalej jej robi rogi siedzac na stronach hahahaha pewnie tak jest bo przeciez tak było ze mna ;D co tu duzo mowic zyczyc szczescia i sie cieszyc ze w koncu dał mi spokoj -niestety musze go ogladac w tygodniu niestety....
no ale coz i tak bywa.To był najgorszy moj rozdział zycia który na szczescie sie skonczył kurs samoobrony chce przejsc i niech ONA tez przejdzie dla jej dobra. albo niech zacznie kupowac swetry z długim rekawem by zakryc siniaki

...koniec tego tematu bo to juz zaczyna mnie wkurwiac ale jestem szczesliwa!
 

 
Moje ostatnie wpisy nie sa satysfakcjonujace tak jak bym tego chciała wszystko idzie w biegu..nie mam gdzie pisac ...ale pracuje na to bym miała --czekam na umowe i bede najszczesliwsza pisarka niedlugo wydam swoja ksiazke i bede pękac z dumy wydam swoja pierwsza ksiazke wyjde za mąż oraz urodze drugie dziecko tak własnie planuje
narazie zaczynamy budowę
jestem mega szczęśliwa
 

 
Yo.
Po dlugiej przerwie utrwalilam sobie haslo login...
Szkoda ze nie moge wrocic do tych tejstow ktore pozostaly usuniete. Eh...
Ale nic straconego !
 

 
Hello
W koncu odzyskalam haslo i moge w koncu bazgrac
Co u was? Bo ja rozbita po raz setny na tysiac kawalkow ukladam swoje zycie na nowo
I wychodzi mi czyje 100%pewnosci!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
..hmmm z Panem cxc sprawa wyglada tak że On cos i ja coś ale my nic....
ale czy ja na powaznie ? na pewno...ale czy nadal ?
chyba juz nie nie po tym co wiem...

the end